znowu narzekam, moi mili

Z tym wyjeżdżaniem z miejsc jest tak, że nas niby ciągnie, niby frajda, po tylu latach jedziemy, ju hu, a później przyjeżdżamy i ja jestem w  kropce zupełniej, wstaję rano, robię herbatę, a żyć się nie chce od tej polskiej zimy, od tych ciemnic prawie całodobowych, od tramwajów zapchanych po …

POLSKA

Rym cym cym piszę na szybko, bo później będzie drżenie przed spaniem, że nie robię nawet rzeczy, które lubię, tylko te robię, które muszę i nie lubię, życie jest od tego nieszczęśliwe i niepełne, nikt nie chce tak niepełnie żyć. No więc wyjechaliśmy z Irlandii Północnej, łza leciała od oka …

Hasztagi z podróży

Siedem dni. Laba. Malaga. Hiszpania. Podróż poślubna, romantyczne plany. Hummus na lotnisku, całe życie dieta, ciecierzyca, tahini i papryk paleta. Samolot. Latanie. Chmury. Góry. Gadanie, czytanie, książek dokańczanie, literatura, litery, puzzle z alfabetu. Lądowanie, i Tomka za rękę ściskanie. Panikowanie. Malaga. Hiszpania. Ciepło, lato, zazdrości tym wzbudzanie. Centrum miasta, apartament, …

emiGRACJA, cz. 2

Najpierw było to piwo, później była fabryka sosów. Pojechaliśmy do fabryki sosów, tam była pani, która miała 300 lat i która szeptem tłumaczyła nam, co mamy robić. A mieliśmy zamieniać miejscami majonez z keczupem w wielkich kartonach. Więc majonez był po lewej, a keczup po prawej, a miało być odwrotnie, …

emiGRACJA, odc. 1

Prawie siedem lat temu było tak, że mieszkam sobie we Wrocławiu, mieszkam, nagle otrzymuję telefon od koleżanki, ona mi mówi, Gośka, dzwonili z tego biura, czy chcemy jechać do Holandii na te kurczaki, cośmy trzy miesiące temu się zgłaszały, dawaj jedziemy, wyjazd pojutrze, ja mówię, jak kurwa pojutrze, ona mówi, …

czy wszystko jest do bani?

Uwielbiam takie poranki, że w ogrodzie świeci słońce, pręży się czerwony w zieleniach kwiat, czarny pies leży, ja w trzynastu różnych kolorach siedzę, lubię taki czas, choć taki czas marnuję, a wcześniej sobie obiecuję, że nie tym razem. Zatrzymałam się na tym etapie, w którym wychodzi się na ogród z …

czas gna

Czas gna. Jutro będzie miesiąc już jak wyszłam za mąż, ciągle jest mi od tego wyjścia smutno, że wszystko tak szybko, że było, było i nie ma, to właśnie czas tak gna, że tyle go jest przed nami, tyle się go układa, tyle się sobie obiecuje, że jak już nadejdzie …

pohajtane

Pyknie ci to, zobaczysz jak ci pyknie. Tak mi gadali. Każdy gadał. W ogóle nawet nie zauważysz tych rzeczy, o które teraz płaczesz, że nie są po twojej myśli, bo tyle będzie rzeczy do patrzenia, że zapomnisz. A ja sobie myślę, dobra, dobra, skoro to jest – tak też gadali …

przygotowania do ślubu cz.5

Za trzy tygodnie rano najpewniej będę jechać na salę weselną, żeby wszystko pozbierać, butelki po wódce, słoiki po świeczkach, jakąś po kimś pierdę, co ktoś na pewno po pijaku porzuci, a później wyśle smsa, z tego wszystkiego zostawiłem buty. I na myśl o tym teraz, że po cudownej zabawie zostaną …