do re mi fa so la si do

Siedzimy z Tomkiem, patrzymy w film, on nagle bierze telefon, coś sprawdza, ja mówię, co ty robisz znowu, ty minuty nie wysiedzisz, on mówi, załatwiam ci lekcje śpiewu, muszę się dogadać z kolesiem, ja mówię, co ty mi załatwiasz, a buzia rozszerza mi się w uśmiech, uśmiech w śmiech, a …

przygotowania do ślubu cz.2

Powolusieńku dociera do mnie, że będę żoną zaraz. A bardziej, że za mąż pójdę. Że te wszystkie ceregiele, robienie włosów, które uparcie zapuszczam, dywagacje, czy puścić lok, czy poprostować i grzywkę równo z okularem dać. I to będą dywagować – tak to widzę – wszyscy poza mną, ja będę siedzieć …

basen

Basen zawsze robił mi tak, że wszystko czego nie miałam pod kontrolą nagle miałam, czego nie wiedziałam nagle wiedziałam, wszystko układałam. Nie pływam dobrze. Pływam źle, pływam powoli i nie zanurzam się pod wodę, bo mi ona nalatuje do nosa i gardła, a to boli. Ale nic mi tak nie …

zaręczyny

Nie noszę pierścionka codziennie. Boję się, że posieję. Że mi wpadnie do zlewu jak będę myć gary. Albo że zaczepię gdzieś kamykiem, kamyk poleci, a ja będę go, płacząc i wydzierając się, szukać w krzakach. Poza tym szafir do dresu średnio, choć w sumie dres mam niebieski. Jak już jednak …

czas leci, czas leczy

Dzisiaj miesiąc mija jak nie pracuję. Jak powiedziałam w pracy, jestem tu nieszczęśliwa, chcę odejść, a oni kiwali głowami, że to trzeba być naprawdę. Dzisiaj mijają trzy lata i trzy miesiące jak chodzimy z Tomkiem. Dzisiaj też mijają dwa lata jak się Tomek wprowadził na Islandię, by wspólnie ze mną …

pms

Mówię Tomkowi, taka się tu czuję samotna, tak mi tu smutno jest, a on do mnie z gębą, że to tylko twoja wina, że tak jest, masz kupę czasu, możesz wyjść gdzieś, zapisać się na coś, nikt ci nie broni. Zaczyna mi drżeć broda od razu, idę po schodach, na …

durne baby

Zupełnie niedawno i takoż nierozważnie polubiłam profil pewnej blogerki. Polubiłam w imię zasady, że jeśli ci się coś podoba, pokaż to. A mi się spodobał jeden wpis. A że często wcześniej było, że coś mi się podobało, ale to podobanie ukrywałam (z zazdrości lub z zażenowania, że czytam, co czytam), …

trzeba

Tomek wrócił z Polski, zapytał, co robiłam, poczerwieniałam, gdyż nie robiłam nic. Jak się robi nic? Trzeba się szwędać po domu, po trzysta razy przystawać przed lustrem i oglądać ze wszystkich stron. Trzeba parzyć herbatę, a w międzyczasie, zaśpiewać fragment jakiegoś dramatycznego utworu, w którym ona cierpi za pięciu, on …

powroty

Tomek ma rozmowę o pracę w Polsce i ja w mig wszystkim już rozgadałam, już jedną nogą jestem w Warszawie, już mi słabo, że mieszkamy na dwunastym piętrze w bloku, a suszone pomidory kosztują 17zł za słoik, ja mówię w sklepie, naprawdę?, a baba mi odpowiada, tu jest Polska, panienko, …